Wiadomości

Największa w historii finansowa interwencja w Wielkiej Bryta

Największa w historii finansowa interwencja w Wielkiej Brytanii; cztery banki w tarapatach

Mimo niedzieli w Londynie trwają przygotowania do jutrzejszej operacji częściowej nacjonalizacji banków. Jutro banki będą mogły skorzystać z rządowej oferty wsparcia finansowego w zamian za pakiety akcji uprzywilejowanych.

Pokiereszowany w ostatnich dniach na giełdzie Royal Bank of Scotland poprosi zapewne rząd o gwarancje dla nowej emisji akcji wartych 15 miliardów funtów. Największy w Wielkiej Brytanii kredytodawca hipoteczny - bank HBOS - wystąpi o dokapitalizowanie w wysokości 10 miliardów funtów, bank Lloyds-TSB poprosi o 7 miliardów, a bank Barclays o 3 miliardy. Prezesi i dyrektorzy czterech banków uzgadniają teraz szczegółowe warunki otrzymania pomocy rządowej z urzędnikami ministerstwa skarbu oraz Urzędu Usług Finansowych, który nadzoruje rynek bankowy.

Przewiduje się, że po udzieleniu pomocy rząd brytyjski stanie się właścicielem prawie trzech czwartych banku HBOS oraz połowy Royal Bank of Scotland. Jak podaje Sunday Telegraph, nie wyklucza się, że na czas jutrzejszej operacji we wszystkich państwach G-7 wstrzymany zostanie obrót akcjami banków.


Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa

Źródło: Bankier.pl

W bankowości pracuj spokojnie

Czy polski sektor bankowości i finansów powinien odświeżać swoje CV i zmieniać kwalifikacje? Czy w najbliższym czasie zaleje nas fala bezrobotnych bankowców?


W obliczu kryzysu na światowych rynkach finansowych eksperci Michael Page International uspokajają: - Kryzys na światowych rynkach finansowych na chwilę obecną nie ma w zasadzie większego przełożenia na Polskę i działalność banków na krajowym rynku. Nie doświadczyliśmy upadków banków inwestycyjnych. Trzeba podkreślić, że zdecydowana większość działających u nas banków to banki uniwersalne, prowadzące zarówno działalność depozytową jak i kredytową. W zakresie ryzyka banki działające w Polsce prowadziły ostrożną politykę - tylko 1,4% kredytów hipotecznych w Polsce jest obsługiwana nieterminowo – nie mówimy o braku spłat kredytów tylko o ich ewentualnym opóźnieniu.

Wszystko to powoduje, że dla osób pracujących w finansach nie ma powodu do niepokoju. Polska była i jest w trendzie wzrostowym – Polacy nadal na tle średniej w Unii Europejskiej mają nadal mniej kart kredytowych, kont bankowych, znacznie mniejszy stopień zadłużenia. Potencjał wykorzystania produktów bankowych jest u nas bardzo duży a za rozwojem rynku idzie potencjał zawodowy dla osób pragnących pracować w tym sektorze, krach na światowych giełdach tego nie zmienił. Jedyne co według nas może się wydarzyć to ostrożniejsze i dłuższe procesy decyzyjne (także rekrutacyjne) w bankach, które są tylko oddziałami w Polsce i są uzależnione od central regionalnych – mówi Jérôme Lafuite, Dyrektor Generalny Michael Page International w Polsce.

/ PR News Źródło: Bankier.pl

Amerykanie znacjonalizują cały sektor bankowy?

Amerykanie znacjonalizują cały sektor bankowy?

Niespodziewana skoordynowana akcja największych banków centralnych na świecie, ani wcześniejsze uchwalenie 700 mld dolarów środków na bezpośrednią pomoc dla amerykańskich banków nie unormowało sytuacji w amerykańskim systemie bankowym. Wciąż widać skutki kryzysu zaufania, który paraliżuje płynność systemu. Rząd Stanów Zjednoczonych rozważa sięgnięcie po kolejne radykalne narzędzia, aby ratować fundamenty systemu finansowego, a co za tym idzie, całej gospodarki.

Jak podaje PAP, za New York Times rząd USA rozważa częściowe przejęcie banków na własność. "Według rozważanego planu, amerykańskie ministerstwo skarbu (finansów), w zamian za wykupienie "toksycznych aktywów" przejęłoby akcje w bankach, na co - jak pisze "New York Times" - zezwala mu prawo. Nie jest jednak jasne jak przebiegałaby ta procedura, chociaż według dziennika byłaby ona "dobrowolna dla banków"" donosi PAP.

"Plan byłby imitacją analogicznego planu ogłoszonego w środę przez rząd Wielkiej Brytanii. Według niego, rząd zaoferuje trzem największym bankom: Royal Bank of Scotland, Barclays i HSBC Holdings równowartość 87 miliardów dolarów na wzmocnienie ich kapitału w zamian za preferencyjne akcje. Udzieli im również gwarancji o równowartości 430 mld dolarów na zrefinansowanie długu" pisze PAP.

"Wykup akcji w bankach przez rząd pozwoliłby mu partycypować w ich zyskach, kiedy ponownie staną na nogi - teoretycznie więc powinni skorzystać na tym podatnicy" informuje PAP.

Spekulacje potwierdza przedstawicielka Białego Domu Dana Perino, która mówi, że Henry Paulson szuka różnorodnych narzędzi, aby optymalnie przeprowadzić plan ratowania amerykańskiego systemu bankowego. Dlatego nie można wykluczyć, że już niedługo amerykańscy podatnicy, mimo woli, będą kupować akcje, których obecnie na giełdach nikt kupić nie chce.


źródło: PAP/reuters.com
J.R.

Banki zaostrzają kryteria kredytowe i dokładniej sprawdzają

Banki zaostrzają kryteria kredytowe i dokładniej sprawdzają swoich klientów

Warszawa, 09.10.2008 (ISB)

- Kryzys światowy nie dotknie bezpośrednio polskiego sektora finansowego, ale już powoduje, że banki, mając utrudniony dostęp pozyskiwania finansowania z rynku międzybankowego, zaostrzają kryteria kredytowe i dokładniej sprawdzają swoich klientów m.in. w Biurze Informacji Kredytowej oraz Biurze Informacji Gospodarczej, poinformowali w czwartek przedstawiciele BIK i BIG Info Monitor.

"W polskim systemie bankowym nie ma żadnych objawów kryzysu, a spłacalność kredytów wygląda dobrze. Mamy jednak do czynienia z kryzysem zaufania. Banki weszły w taką fazę, w której sprzedają więcej kredytów, niż pozyskują depozytów, dlatego już zaciskają politykę kredytową. Klientom trudniej jest uzyskać kredyt, a tymczasem przemysł budowlany właśnie kończy to, co rozpoczął budować w okresie prosperity"- powiedział dziennikarzom główny ekonomista Biura Informacji Kredytowej dr Andrzej Topiński.

Ekonomista BIK zaznaczył, że kredyty hipoteczne w Polsce wynoszą ok. 160 mld zł, tj. ok. 12,5% PKB, jest to więc, jak na światowe standardy, mały rynek. Kredyty te nie podlegały też w istotnej skali refinansowaniu, co było jednym elementów powstania kryzysu "subprime" i nie zostały sprzedane na rynku wtórnym.

"Portfel kredytów mieszkaniowych w polskich bankach jest zdrowy i nie widać oznak, które mogłyby wskazywać na jakieś zagrożenia" - podkreślił prezes BIK Krzysztof Markowski.

Kwota zadłużenia w bankach z tytułu kredytów hipotecznych wyniosła 135,8 mld zł na koniec lipca 2008 r., z czego 77,7 mld zł stanowiły kredyty we frankach szwajcarskich, a 56,1 mld zł w złotych. Udział kredytów z opóźnieniem w spłacie powyżej 30 dni wyniósł 1,4%, w tym 0,56% dla kredytów w CHF i 2,4% dla kredytów w PLN.

W styczniu zadłużenie wynosiło 105,6 mld zł (55,9 mld zł w CHF i 47,4 mld zł w PLN), a udział kredytów spłacanych z opóźnieniem powyżej 30 dni wyniósł 1,7% (0,89% w CHF i 2,1%w PLN).

Dla pozostałych kredytów o wartości 98,7 mld zł w lipcu, a 70,6 mld zł w styczniu tego roku, udział kredytów spłacanych z opóźnieniem powyżej 30 dni wyniósł odpowiednio 11,8% i 11,9%.

Prezes Biura Informacji Gospodarczej Info Monitor Mariusz Hildebrand zaznaczył, że napięta sytuacja na świecie powoduje, że banki coraz częściej weryfikują informacje o potencjalnych klientach nie tylko w bazie Biura Informacji Kredytowej, ale także na rynku obrotu gospodarczego.

"Kryzys za granicą spowodował, że zwiększona liczba zapytań ze strony banków dotarła również i do nas. Dynamika wzrostu w tym roku jest bardzo duża i spodziewamy się, że będzie się utrzymywać" - powiedział Hildebrand.

BIK udostępnił bankom we wrześniu 1,44 mln raportów kredytowych, a od stycznia do końca ubiegłego miesiąca 14,23 mln raportów, co oznacza wzrost o 39% r/r.

Współpracujący z BIK InfoMonitor BIG udostępnił we wrześniu 387,81 tys. raportów, a od stycznia do września 2008 r. łącznie 3,29 mln raportów. (ISB)


amo/tom
Źródło: Internet Securities Businesswire

Czy kredyt warto spłacać wcześniej?

Czy kredyt warto spłacać wcześniej?

Dlaczego tak ważne jest, żeby każdą decyzję dobrze przemyśleć?
2008-07-04

Nie ulega wątpliwości, że każdy bank zainteresowany jest tym, żeby kredyt był spłacany przez cały okres, który zawarty jest w umowie kredytowej - sprawa jest oczywista, im dłużej spłacamy kredyt, tym więcej odsetek płacimy bankowi. Stąd, banki z reguły stosują różnego rodzaju zapisy utrudniające, czy wręcz czyniące nieopłacalną wcześniejszą spłatę.

Zanim postaram się odpowiedzieć na to pytanie, chciałbym zaznaczyć, że w swoich obliczeniach nie biorę pod uwagę stworzenia sobie tzw. dźwigni finansowej w postaci zainwestowania środków z kredytu, czy posiadanych wolnych środków i skupię się jedynie na skutkach wcześniejszej spłaty kredytu lub jej braku.

Czy jednak zawsze wcześniejsza spłata kredytu jest dla kredytobiorcy opłacalna? Na pewno nie. O wszystkim tak naprawdę decyduje umowa, którą podpisaliśmy z bankiem zaciągając kredyt , ponieważ ogranicza ona w zasadzie do minimum nasze szanse na uzyskanie w przyszłości lepszych warunków od tych, które zaakceptowaliśmy podpisując umowę kredytową.

Zdaniem większości osób zajmujących się kredytami, wcześniejsza spłata ma sens wtedy, kiedy kurs waluty , w której mamy kredyt jest bardzo niski (kupujemy więcej waluty, ponieważ jest tania i szybciej spłacamy kapitał kredytu). Jest korzystna także w przypadku, kiedy spłacamy większą kwotę, stanowiącą co najmniej 25%-30% kwoty kapitału.

W przypadku kredytów walutowych pozostaje kwestia kursów walut i wysokości stawek decydujących o oprocentowaniu. Dlatego tak ważne jest żeby każdą decyzję o wcześniejszej spłacie kredytu gruntownie przemyśleć i przeliczyć, czy jest to opłacalne i sensowne, w przeciwnym razie zasilimy bank kwotą pieniędzy, z której nie wynikną dla nas żadne korzyści.

Kiedy więc wcześniejsza spłata kredytu ma sens i pozwala nam skrócić czas spłaty kredytu o kilka lub kilkanaście miesięcy (co przekłada się rzecz jasna na wysokość odsetek, które zapłacimy bankowi)?


Pełna treść artykułu „Czy kredyt warto spłacać wcześniej?” opublikowana została w tygodniku internetowym CashFlow&You nr 52 (22/2008).
Autor artykułu: Tomasz Teodorczyk, wydawca: e-ProfitSystem.


Wiadomości
News in English
Twoja Wiadomość / Your News
O Instytucie
Szkolenia
Partnerzy