PIRAMIDA FINANSOWA MADOFFA

Najświeższe wiadomości dotyczące świata finansów...

Moderator: Eddie

PIRAMIDA FINANSOWA MADOFFA

Postprzez Eddie 12 sty 2009, o 12:32

Twórca największej piramidy finansowej w historii zatrzymany

FBI zatrzymało Bernarda Madoffa, byłego przewodniczącego rady nadzorczej NASDAQ oraz założyciela Bernard Madoff Investment Securities. Jest on podejrzany o stworzenie największej w historii piramidy finansowej i zdefraudowanie 50 miliardów dolarów.

Jeszcze zanim agenci zapukali do drzwi manhattańskiego apartamentu 70-letniego biznesmena, ten wyznał swoim podwładnym, że firma doradztwa inwestycyjnego, którą kierował, była niczym więcej jak gigantycznym szwindlem.

Powiedział, że wszystkie jego przedsięwzięcia były "jednym wielkim kłamstwem" i wstępnie oszacował straty na 50 miliardów dolarów. Proceder miał trwać latami, a szanowany przez wszystkich biznesmen osobiście podejmował niekorzystne dla klientów decyzje.

Madoff to znany animator rynków, broker i doradca. Jego firma, jedna z największych na nowojorskiej giełdzie, zarządzała miliardami dolarów oszczędności głównie bardzo bogatych Amerykanów, ale także środkami bankowymi. Sam Madoff wspierał też polityków. Wiadomo, że w ostatnich latach przekazał co najmniej sto tysięcy dolarów na rzecz senatorów Partii Demokratycznej.

Teraz sprawę badają służby federalne i prokuratura. Ze względu na ogrom strat sprawa może zakończyć się upadkiem licznych firm i utratą oszczędności życia wielu Amerykanów.

Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa


Europejskie instytucje finansowe szacują straty po aresztowaniu Madoffa

15.12.2008 (PAP) - Brytyjski Royal Bank of Scotland i francuski bank Natixis dołączyły w poniedziałek do listy instytucji finansowych przyznających, że są narażone na straty z powodu prawdopodobnych oszustw byłego szefa nowojorskiego elektronicznego rynku papierów wartościowych Nasdaq Bernarda Madoffa.

Aresztowany w czwartek makler i były przewodniczący rady nadzorczej Nasdaq Stock Market jest oskarżony o stworzenie gigantycznej piramidy finansowej i zdefraudowanie 50 miliardów dolarów. Od czasu odkrycia tej największego w historii Wall Street oszustwa wiele instytucji finansowych publikuje informacje o swoich potencjalnych stratach, by uspokoić rynki.

W Wielkiej Brytanii Royal Bank of Scotland szacuje, że może stracić 400 milionów funtów (595 milionów dolarów), a zajmująca się inwestycjami Man Group ocenia swoje zagrożenie na 360 milionów dolarów. Według "Financial Times" jedną z największych ofiar oszustw Madoffa może być brytyjski bank HSBC narażony na straty w wysokości około miliarda dolarów.

Francuski bank Natixis twierdzi, że może stracić około 450 milionów euro, a Societe Generale szacuje swoje zagrożenie na "mniej niż 10 milionów euro".

Drugi największy włoski bank UniCredit ocenia, że może stracić 75 milionów euro.

Również banki hiszpańskie są narażone na duże straty. W niedzielę Santander, drugi największy bank w Europie pod względem kapitalizacji ogłosił, że klienci jego funduszu Optimal są narażeni na starty w wysokości 2,33 mld euro, a BNP Paribas oświadczył, że mogą one wynieść 350 milionów euro. W poniedziałek BBVA, drugi największy bank w Hiszpanii, ogłosił, że inwestycje jego międzynarodowych klientów warte około 300 milionów euro są również pośrednio związane z funduszami Madoffa.

Japoński holding Nomura ogłosił w poniedziałek, że w związku z oszustwami Madoffa może stracić 27,5 miliarda jenów (302 miliony dolarów).

Agenci FBI aresztowali Madoffa w czwartek, po tym jak przyznał on swym współpracownikom, że jego operacje finansowe były "po prostu jednym wielkim kłamstwem".

Madoff, który zaliczał się do najbardziej znanych i wpływowych postaci w kręgach nowojorskiej finansjery, obracał pieniędzmi czołowych amerykańskich biznesmenów i polityków, ale także licznych instytucji, takich jak uniwersytety i fundacje. (PAP)

Źródło: Bankier.pl


Wall Street odchorowuje upadek piramidy finansowej{/b]

W poniedziałek nowojorskie giełdy zakończyły dzień poniżej poziomów z piątkowego zamknięcia. Taniały zwłaszcza walory banków, którym szkodził skandal związany z upadkiem funduszu Bernarda Madoffa.

Pomimo pozytywnego otwarcia główne indeksy już po kilku minutach handlu runęły w dół. Podaż akcji sprowadziła je w dół po ok. 2%. Później sytuacja nieco się ustabilizowała, ale giełdowe niedźwiedzie powtórnie uderzyły w końcówce – indeksy znalazły nowe dno tej sesji. Jednak tradycyjnie już wynik sesji rozstrzygnął się w ostatnich 30 minutach handlu, kiedy to kupującym akcje udało się zniwelować przeszło połowę strat.

Ostatecznie indeks S&P500 obniżył się o 1,27%, kończąc dzień wynikiem 868,57 pkt. Dow Jones stracił 0,75%, osiągając wartość 8.564,53 pkt. Najsłabiej wypadł Nasdaq, który spadł aż o 2,1%, zatrzymując się na poziomie 1.508,34 pkt.

W gronie blue chipów najczęściej pozbywano się walorów instytucji finansowych: kurs Bank of America spadł o 5,5%, akcje JP Morgan Chase przeceniono o 7,5%, zaś notowania Citigroup zniżkowały o 3,9%. Do sprzedaży akcji JP Morgan skłaniała inwestorów rekomendacja analityków z Merrill Lynch, którzy prognozują stratę w czwartym kwartale w tym największym amerykańskim banku. Branży finansowej mocno zaszkodziło ujawnienie piramidy finansowej, jaką zorganizował znany nowojorski finansista Bernard Madoff. Straty inwestorów, wśród których znalazły się także renomowane banki, szacowane są na 50 mld dolarów.

- W efekcie tego pojawią się inwestorzy, którzy powiedzą: „Zamierzam całe swoje oszczędności zamienić na gotówkę.” Powinieneś wiedzieć, gdzie twoje pieniądze są przechowywane – tak sprawę funduszu Madoffa skwitował Tim Ghrishkey – główny zarządzający w Solaris Asset Management cytowany przez Reutersa.

W ten sposób niepewność odnośnie sektora finansowego przysłoniła oczekiwania na być może historyczną decyzję Rezerwy Federalnej. Jutro Fed po raz pierwszy od przeszło pół wieku ma sprowadzić stopę funduszy federalnych poniżej 1,00%.

Powodów do kupowani akcji nie dostarczyły dane z przemysłu. Wskaźnik aktywności w regionie Nowego Jorku mimo że osiągnął w grudniu nowe historyczne minimum, to i tak wypadł lepiej od oczekiwań. Zgodna z prognozami ekonomistów okazała się listopadowa dynamika produkcji przemysłowej, która spadła o 0,6% m/m i 5,5% r/r.

K.K.

Źródło: Przegląd prasy Bankier.pl


[b]Piramida Madoffa została zbudowana na zaufaniu najbogatszych


Trwa śledztwo w sprawie być może największej w historii oszukańczej piramidy finansowej. Bernard Madoff, szef giełdy Nasdaq został oskarżony m.in. o spłacanie jednych inwestorów pieniędzmi, pozyskanymi od kolejnych. Gdy nadszedł kryzys finansowy i uczestnicy umowy usiłowali odzyskać pieniądze, cały system runął – informuje wtorkowa „Gazeta Wyborcza”.

„Lista znanych nazwisk wśród poszkodowanych rośnie. Jak poinformował magnat nieruchomości Mort Zuckerman, sam się na niej znalazł obok właściciela New York Mets, byłego właściciela Philadelphia Eagles i prezesa GMAC (oddział GM zajmujący się m.in. finansowaniem zakupu aut). Obecnie XVII piętro Lipstick Building stanowi strefę okupowaną przez śledczych, którzy usiłują odtworzyć, co się stało z miliardami dolarów powierzonych Madoffowi przez klientów indywidualnych, banki i fundusze hedżingowe z całego świata” – czytamy w „Gazecie”.

„Nadal nie ma odpowiedzi na pytanie, jak jedna osoba mogła przeprowadzić długotrwałe oszustwo o tak wielkim zasięgu. Wymagało to mnóstwa prostych, ale żmudnych czynności, takich jak dostarczanie klientom miesięcznych zestawień zysków, rocznych formularzy podatkowych, potwierdzeń transakcji i transferów bankowych. Firmy zarządzające pieniędzmi innych zazwyczaj zatrudniają setki osób do obsługi administracyjnej. Prokuratorzy poinformowali, że według zeznań Madoffa działał on sam” – informuje „Gazeta Wyborcza”.

„Wielu inwestorów było przyjaciółmi Madoffa lub znajomymi z klubów i organizacji charytatywnych. Jeszcze więcej osób trafiło do niego za pośrednictwem zawodowych doradców inwestycyjnych, którym Madoff płacił za usługę. Inwestorzy kwestionują obecnie uczciwość firm doradczych, które - ich zdaniem - powinny były bliżej przyjrzeć się funduszowi. W przypadkach, gdy ci doradcy byli zatrudnieni przez wielkie instytucje, takie jak bank Santander, inwestorzy będą zapewne żądać zadośćuczynienia od nich, a nie od Madoffa” – czytamy w „Gazecie”.

Lista banków oraz innych instytucji finansowych, które straciły na oszustwach Madoffa, wciąż rośnie. Również w Europie dotkliwe straty poniosło kilka potężnych banków, znanych też z działalności w Polsce. W Stanach Zjednoczonych ofiarami stały się m.in. niektóre fundusze finansowe i uniwersytety, jako że szef Nasdaq znany był z zamiłowania do działalności charytatywnej.

Więcej na temat oszukańczej piramidy na Wall Street w dzisiejszym wydaniu „Gazety Wyborczej”, w artykule Diany B. Henriques i Alexa Berensona pt. „Oszust z Wall Street sam przekręcił 50 mld dol.?”.

K.M.K.

Źródło: Gazeta Prawna


Nie można znaleźć 50 mld dol. z piramidy Bernarda Madoffa

Liczba poszkodowanych, czyli tych, którzy uwierzyli, że bez względu na koniunkturę giełdową można osiągać kilkunastoprocentowe roczne zyski z inwestycji, rośnie praktycznie co dnia.

Lista instytucji i dużych indywidualnych inwestorów, takich jak reżyser Steven Spielberg, producent filmowy Jeffrey Katzenberg, magnat na rynku nieruchomości Edward Blumenfeld czy wydawca Mortimer Zuckerman, obejmuje ponad 80 pozycji.

Ogólna liczba poszkodowanych jest dużo większa, bo pieniądze w zbudowanej przez Madoffa machinie finansowej lokowali np. członkowie żydowskich klubów działających w USA, a także indywidualni inwestorzy z Hiszpanii. Robili to, inwestując zazwyczaj pośrednio, przez fundusze, które lokowały pieniądze w piramidzie znanej jako Bernard L. Madoff Investment Securities.

– W czasach swobodnego przepływu kapitału, gdy pieniądze nie znają granic, także szwindle są globalne – zauważają zachodni komentatorzy i podkreślają, że przez lata nikt nie interesował się metodami działania piramidy, mimo że – jak dziś twierdzą media – już od jakiegoś czasu pojawiały się sygnały ostrzegawcze.

Na inwestycjach w Bernard L. Madoff Investment Securities ucierpiały finansowo znane banki – m.in. HSBC, Fortis, UniCredit, Santander – liczne amerykańskie organizacje charytatywne, zwłaszcza żydowskie, jak również inwestorzy arabscy.

Ucierpiała też reputacja banków, które lokowały pieniądze swoich klientów w piramidzie Bernarda Madoffa.

– Jeśli w pełni nie rozumiesz instrumentu, w który chcesz zainwestować, nie kupuj go – tę wypowiedź prezesa banku Santander cytują media i podkreślają, że gdy bank zdobywał nagrody, wykupywał całostronicowe ogłoszenia. Dziś bank twierdzi, że nie będzie kompensował swoim klientom szkód związanych z piramidą Madoffa. Klienci Santander stracili 3,3 mld dol.

Jaki był początek działalności Madoffa na rynku finansowym? Co było podstawą jego działalności? Kim są klienci Madoffa?

Więcej: Gazeta Prawna 24.12.2008 (251) – forsal.pl - str. A11

Tomasz Świderek

/ Gazeta Prawna


Inwestor popełnił samobójstwo po tym jak Madoff oszukał go na 1,4 mld dolarów

Wczoraj w Nowym Jorku znaleziono ciało zarządzającego funduszem, który mógł stracić 1,4 mld dolarów na inwestycji w piramidę finansową zbudowaną przez Bernarda Madoffa. Policja przypuszcza, że przyczyną śmierci było samobójstwo.

Thierry Magon de la Villehuchet był współzałożycielem i głównym zarządzającym w funduszu pieniężnym Access International. Źródła policyjne podają, że finansista wykrwawił się na śmierć, podcinając sobie żyły w swoim nowojorskim biurze.

Jego fundusz stracił 1,4 mld dolarów powierzonych mu przez klientów na inwestycji w fundusz Madoffa, który okazał się zwykłą piramidą finansową – zyski wypłacane jego uczestnikom pochodziły z wpłat nowych inwestorów. W ten sposób oszukanych zostało wiele renomowanych instytucji finansowych oraz znane fundacje charytatywne. Straty szacowane są na 50 mld $. Sam Madoff przebywa obecnie w areszcie domowym.

„Dniami i nocami szukał sposobu, by odzyskać pieniądze klientów (...) To pożegnanie kogoś, kto nie musi się o nic obwiniać... Prawda jest taka, że każdy chciał inwestować z Madoffem – jego fundusz był postrzegany jak papiery z ratingiem AAA” – powiedział gazecie „La Tribune” jeden ze współpracowników de la Villehucheta.

Tymczasem sprawa piramidy finansowej Madoffa zatacza coraz szersze kręgi. Inwestorzy obwiniają SEC (amerykański nadzór giełdowy) o nieudolność w nadzorze nad funduszami. Podobnego zdania jest też nowojorska prokuratura. Oszukani próbują odzyskać swoje pieniądze (o przynajmniej ich część) na drodze sądowej. Pozwana została m.in. firma doradcza KPMG, która miała zachęcać do inwestowania w fundusz Madoffa.

Źródło: Reuters


Śledczy szukają wspólników Madoffa

Śledczy badający sprawę rzekomych oszustw popełnionych przez Bernarda Madoffa przesłuchują jego wieloletniego współpracownika, wzywają do sądu właściciela firmy przeprowadzającej audyty sprawozdań finansowych spółki Madoffa oraz analizują tę dokumentację od 2000 r.

Władze starają się dociec, kto dopomógł Madoffowi w realizacji tego gigantycznego przedsięwzięcia, które funkcjonowało bez przeszkód przez przynajmniej 30 lat i spowodowało minimum 50 mld dol. strat. Trwa dochodzenie w spółce, która od dziesięcioleci przeprowadzała audyty w firmie Madoffa, oraz sprawdzanie, jaką rolę odgrywał w tym wszystkim Frank Dipascali, który odpowiadał za rachunki klientów i był zatrudniony u Madoffa przez ponad 30 lat – mówi osoba dobrze zorientowana w sprawie. – Jeśli chciałeś cokolwiek załatwić – otworzyć rachunek, wpłacić lub wypłacić pieniądze, dzwoniłeś po prostu do Franka – twierdzi jeden z inwestorów współpracujących z Madoffem. – Jeśli chodzi o sprawy operacyjne, to nic w tym biznesie nie mogło dziać się bez niego – dodaje.

Po aresztowaniu 10 grudnia Madoffa prowadzący dochodzenie przedstawiciele Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) pojawili się w centrali jego firmy i przesłuchiwali Dipascalego. Zeznał on, iż nie wie, kto był odpowiedzialny za prowadzenie i rozliczanie transakcji w pionie doradztwa inwestycyjnego firmy – wynika ze sporządzonej przez SEC notatki. Frankowi Dipascalemu nie postawiono jednak do tej pory żadnych zarzutów. Prowadzący śledztwo wręczyli natomiast wezwanie do sądu Davidowi Friehlingowi, nowojorskiemu księgowemu, który badał sprawozdania finansowe firmy Madoffa oraz dokumentację dotyczącą tej firmy od początku 2000 r.

Prowadzący dochodzenie zapoznają się właśnie z mechanizmem rzekomego oszustwa Madoffa. Osoba dobrze zorientowana w śledztwie twierdzi, że uważają oni, iż początkowa strategia handlowa Madoffa nie powiodła się oraz że w ciągu tych lat dokonał on na rzecz swoich klientów bardzo niewielu, jeśli w ogóle jakichś, transakcji zakupu akcji lub opcji. Zamiast tego przyjmował on pieniądze od nowych klientów i wypłacał je tym, którzy już wcześniej powierzyli mu swoje środki – mówią osoby znające szczegóły sprawy.

W ciągu ostatniego roku, kiedy to inwestorzy instytucjonalni i inni zamożni klienci zaczęli dotkliwie odczuwać skutki osłabiania się koniunktury na giełdach, liczba tych, którzy zgłaszali się do Madoffa po swoje pieniądze, zapewne rosła na tyle szybko, że nie dało się już dłużej utrzymać piramidy finansowej. Synowie Madoffa powiedzieli FBI, że ich ojciec uważa, że straty poniesione w wyniku tych operacji przez jego klientów mogą wynieść „minimum około 50 mld dol.”. Suma ta zawiera również rzekome zyski, o których przez dziesięciolecia firma Madoffa informowała swoich klientów. Nie jest jasne, ilu dokładnie inwestorów powierzyło Madoffowi swoje pieniądze.

Śledczy badają także, jaką rolę mogli w tym dobrze zorganizowanym familijnym biznesie odgrywać inni członkowie rodziny Madoffa. W firmie Bernarda Madoffa, chociaż niebezpośrednio w dziale związanym z zarządzaniem inwestycjami, w którym popełniono rzekome oszustwa, pracowali również dwaj jego synowie, brat oraz bratanica.

– Mark i Andrew Madoff są ekonomicznie zrujnowani i emocjonalnie wyniszczeni przez to, co ich ojciec uczynił. Zniszczył on między innymi wartościowy, dobrze prosperujący na rynku i będący ich własnością interes, którego budowa zajęła im 20 lat życia – twierdzi w specjalnym oświadczeniu ich prawnik Martin Flumenbaum. Inni członkowie rodziny, którzy pracowali w firmie, to Peter Madoff, brat Bernarda, który pełnił tam funkcję głównego inspektora nadzoru, i Shana Madoff, córka Petera, która również była inspektorem nadzoru.

Rodzina podkreśla, że podstawowa działalność firmy polegająca na obracaniu akcjami dla klientów – ulokowana na 19. piętrze – była odseparowana od operacji zarządzania inwestycjami, którą prowadził sam Bernard Madoff na 17. kondygnacji. Tam też znajdowało się biuro Franka Dipascalego.

Jednak w niektórych aspektach te dwie dziedziny zachodziły na siebie. Jeszcze parę lat temu kilka metrów od stanowiska, przy którym dokonywano transakcji i pracowali Mark i Andrew, siedzieli również pracownicy Cohmad Securities, spółki, która jak przypuszczają śledczy, zaangażowana była w pozyskiwanie inwestorów chcących ulokować środki w funduszu Madoffa. Rzecznik Marka i Andrew twierdzi, że spółkę Cohmad znają oni tylko z tego, iż od czasu do czasu przeprowadzali za jej pośrednictwem operacje maklerskie dla klientów indywidualnych na nowojorskiej giełdzie, ponieważ ich spółka nie jest tam notowana. Mark i Andrew wiedzieli co prawda, że Cohmad była jednym z przedsięwzięć ich ojca, „jednak jeśli spółka ta odgrywała jakąkolwiek rolę w zarządzaniu aktywami, to oni nic o tym nie wiedzieli” – dodał rzecznik.


AMIR EFRATI
AARON LUCCHETTI
TOM LAURICELLA
The Wall Street Journal
Źródło: Dziennik.pl


Upadł pierwszy bank oszukany w piramidzie Madoffa

Poszerza się krąg ofiar Bernarda Madoffa. W wyniku największego oszustwa finansowego w historii straty poniosło wiele instytucji finansowych na całym świecie. Jak donosi "Gazeta Wyborcza" z tego powodu upadł już pierwszy bank.

"Austriacki skarb państwa przejął wczoraj kontrolę nad wiedeńskim Medici Bank, który utopił miliardy dolarów w piramidzie finansowej b. szefa amerykańskiej giełdy NASDAQ Bernarda Madoffa. Jaką dokładnie stratę poniósł - wciąż nie wiadomo" pisze "Gazeta Wyborcza".

"Władzę w banku przejął komisarz wybrany przez austriacki nadzór finansowy. [...] Właścicielami Medici Bank są Sonja Kohn, do której należy 75 proc. udziałów, oraz Unicredit Bank Austria" czytamy w gazecie.

"Bernardowi Madoffowi pieniądze powierzało wiele instytucji finansowych na całym świecie, m.in. HSBC i Santander. Jednak Medici Bank jest pierwszym, który z powodu "przekrętu" Madoffa utracił niezależność" informuje dziennik.

Bernard Madoff został zatrzymany przez FBI 12 grudnia. Był przewodniczącego rady nadzorczej NASDAQ oraz założyciela Bernard Madoff Investment Securities jest podejrzany o stworzenie największej w historii piramidy finansowej i zdefraudowanie 50 miliardów dolarów.

Więcej na ten temat w "Gazecie Wyborczej" w artykule "Madoff pogrążył austriacki bank".

J.R.

Źródło: Przegląd prasy Bankier.pl


Twórca największej piramidy finansowej ujawnił swój majątek władzom USA

Bernard Madoff ujawnił wartość swojego majątku amerykańskiej komisji giełdy i papierów wartościowych. Madoff jest oskarżony o naciągnięcie inwestorów finansowych z całego świata na 50 mld dolarów - informuje "Gazeta Wyborcza".

Prawnicy reprezentujący oszukanych klientów stanowczo domagają się ujawnienia dokumentu, aby jak najszybciej rozpocząć walkę o to, co pozostało z jego pieniędzy Madoffa i prowadzonego przez niego funduszu - podaje "Gazeta Wyborcza".

Na razie tylko władze wiedzą, jaki jest jego majątek. Ofiary Madoffa nie mogą na razie dowiedzieć się, co zostało w rękach niedawnego inwestycyjnego guru. SEC zdecydowała bowiem, że na razie nie może ujawnić dokumentu: - Sąd nie upoważnił nas do jego upublicznienia - wyjaśnił Andrew Calamari, rzecznik komisji giełdy i papierów wartościowych - - informuje "Gazeta Wyborcza".

Lista instytucji i dużych indywidualnych inwestorów, takich jak reżyser Steven Spielberg, producent filmowy Jeffrey Katzenberg, magnat na rynku nieruchomości Edward Blumenfeld czy wydawca Mortimer Zuckerman, obejmuje ponad 80 pozycji. Na inwestycjach w Bernard L. Madoff Investment Securities ucierpiały finansowo znane banki – m.in. HSBC, Fortis, UniCredit, Santander – liczne amerykańskie organizacje charytatywne, zwłaszcza żydowskie, jak również inwestorzy arabscy.

M.C.

Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Tomasz Deptuła "Utajniony majątek Madoffa"
Eddie
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9 paź 2008, o 13:16

Powrót do Wiadomości

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

cron