Banki rozkręciły rynek polis, rekordowe wyniki branży
FINANSE W ciągu trzech kwartałów Polacy wydali na polisy na życie prawie 29,5 mld zł
Zaskakująco dobre dane z rynku ubezpieczeń na życie: Komisja Nadzoru Finansowego poinformowała wczoraj, że w ciągu trzech kwartałów tego roku wydaliśmy na tego typu produkty 29,5 mld zł, aż o 57 proc. więcej niż rok wcześniej. Tak znakomitych wyników ten rynek nie miał jeszcze nigdy.
Paradoks polega na tym, że dobre dane nie przekładają się na zyski ubezpieczycieli. Powód: skok dynamiki to efekt popularności lokat bankowych opakowanych w polisy. Dzięki temu zabiegowi nie trzeba płacić podatku Belki. Banki chętnie sprzedawały takie produkty, a ubezpieczyciele dostarczali opakowań. Za wzrost tej części rynku odpowiadają przede wszystkim trzy firmy: PZU Życie, PKO BP i Millennium. PZU Życie dzięki współpracy z tymi bankami zebrał na koniec III kwartału 10,7 mld zł składek, prawie dwa razy więcej niż przed rokiem.
Problem w tym, że tzw. antybleki mogą z rynku bardzo szybko zniknąć. Royal Polska podał niedawno, że z 1000 zł składki ma zaledwie 2 zł zysku. Towarzystwa mogły pozwolić sobie na tak niskie marże, dopóki kapitał na rynku był tani. Dziś już wiadomo, że z rentownością ubezpieczycieli nie jest najlepiej. Zyski towarzystw życiowych, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, po III kwartałach wyniosły 2,17 mld zł. Rok wcześniej było to o 700 mln zł więcej.
Całkiem możliwe, że był to dla ubezpieczycieli życiowych ostatni dobry rok. – 2009 r. przyniesie nie tylko wyhamowanie dynamiki, ale wręcz spadek nominalnej wartości składek – mówi Marcin Mazurek, szef Intelace Research, firmy analizującej sektor finansowy. W porównaniu z rynkiem życiowym segment majątkowy zamknął III kwartał bez fajerwerków. Na tego typu polisy wydaliśmy 15,4 mld zł, o 11,8 proc. więcej niż przed rokiem. – Wzrost rynku majątkowego wynika głównie z podatku Religi. Oczywiście to nie jest jedyna przyczyna – twierdzi Marcin Broda, wiceprezes firmy Ogma monitorującej rynek ubezpieczeniowy. Na szczęście zarówno dla towarzystw, jak i dla ich klientów od 1 stycznia podatek Religi – kosztujący rocznie kierowców 700 mln zł – znika.
Eksperci przewidują, że trzeci kwartał to ostatni okres stabilnego wzrostu rynku majątkowego. – Ostatnie dane pochodzą z końca września, czyli z okresu, gdzie o kryzysie jeszcze nie mówiono tak wiele, a koniunktura w Polsce była dobra. Oczywiście nie ma mowy o spadku wartości składek na przykład o 20 proc. Rynek majątkowy będzie w przyszłym roku rósł, ale powoli, w tempie 4 – 7 proc. – twierdzi Broda.
Marcin Tarczyński
Dziennik Finansowy
